LATO LATO – CZYLI LETNISKO ZET „G” i „H”
Dodano: 22 lipca 2014

Z utęsknieniem odliczaliśmy dni do naszego letniska, które odbyło się od 7 do 10 lipca 2014 roku. 

Letnisko to czas wolny, przeznaczony wyłącznie na wypoczynek i rekreację,w rozkładzie dnia same atrakcje i obcowanie z przyrodą.

Pierwszego dnia postanowiliśmy pobawić się na placu zabaw w Parku Miejskim – pogodę mieliśmy iście plażową więc humory dopisywały znakomicie! Po południu spacer połączony z kulinarną niespodzianką w zaprzyjaźnionej pizzerii. Wieczór spędziliśmy aktywnie na  zabawach w ogrodzie.

Drugiego dnia zaplanowaliśmy wycieczkę do „Ptasiej Akademii” w Bukwałdzie. Ptasia Akademia to magiczne miejsce, gdzie nauczycielami są zwierzęta i ich otoczenie. Witały nas niezwykle przyjazne gościom psy wraz ze swoją Panią, Czworonożni przyjaciele pozwolili się pogłaskać i z merdając ogonami zaprowadzili nas do miejsca z którego zaczynaliśmy nasze obcowanie z przyrodą. Pani, która oprowadzała nas po Ptasiej Akademii pokazała nam jej mieszkańców: bociany, myszołowy, kruki, orły i bardzo gościnne sowy. Każdy z nas mógł wejść do boksu w którym mieszkają sowy  podejrzeć je z bliska – oczywiście zachowując ciszę. W Akademii przebywają ptaki, które nie mogą powrócić na wolność w związku ze swoją trwałą niepełnosprawnością.  Podczas zwiedzania uczestniczyliśmy również w zajęciach edukacyjnych pt.: „Czy każdy to wie jak w lesie należy zachować się?”. Na zajęciach nauczyliśmy się leśnego savoir – vivre’u. Na koniec zajęć każdy z nas wykonał portret gościnnej sowy. Uśmiechnięci, pełni wrażeń pojechaliśmy do pobliskiej miejscowości aby odpocząć, zjeść małe co nieco i pobyć ze sobą na zielonej  łące, blisko błękitnego jeziora i zielonego lasku z którego czerpaliśmy przyjemny tego upalnego dnia cień.

            Trzeci dzień był równie fascynujący bowiem ruszyliśmy do mazurskiej wioski  Krutyń na spływ łodziami po rzece Krutyni. Od rana świeciło słońce, zapowiadał się piękny dzień. Wszystkie dzieci ochoczo wsiadły do łódki po czym udaliśmy się na godzinny spływ łodzią. Było pięknie, jak zaczarowani  podziwialiśmy naszą przyrodę, przeźroczystą wodę w rzece a w niej ławice rybek, mijające nas łabędzie, żeremie bobrów. Oj było na co patrzeć. Woda w rzece była bardzo czysta i płytka w związku z tym w połowie naszego spływu mogliśmy pochodzić sobie w niej. Po spływie udaliśmy się na specjalnie przygotowane dla nas ognisko. Otoczeni zielenią zjedliśmy posiłek, odpoczęliśmy, pobawiliśmy się i usatysfakcjonowani ruszyliśmy w podróż powrotną z małą przerwą na przepysznych lodach w Pieckach.  

            Czwartego dnia postanowiliśmy jeszcze złapać oddech nad jeziorem Dadaj w Rukławkach, sprawdziliśmy czy woda nadaje się do kąpieli, pobawiliśmy się na placu zabaw, zagraliśmy w piłkę plażową i tak oto wypoczęci, trochę stęsknieni w wakacyjnych nastrojach wróciliśmy do domów.

Małgorzata Dotka

Centrum
CASIZ
Droga do Samodzielności

Nie jesteś sam