Dodano: 8 grudnia 2015

„Oj, dadaże, oj badaże
Niechaj przyszłość się ukaże,
czary-mary, wosku lanie,
co ma stać się niech się stanie”

 

To jedno z wielu zaklęć, które wypowiadali wychowankowie i ich rodzice podczas wspólnej zabawy andrzejkowej. Czy wróżba się spełni? Czas to pokaże.., a teraz nieco powspominajmy.

 

      Wychowankowie z ZET „C”, „D” Andrzejki spędzili ze swoimi rodzicami 01.12.2015 roku.  Włożyli dużo serca i zaangażowania w przygotowania, aby zapewnić doskonałą zabawę. Najpierw wykonali zaproszenia, które z dumą przekazali w ręce swoich rodziców. Następnie na zajęciach kulinarnych przygotowali poczęstunek – wyśmienity piernik.

      W dzień Andrzejek wychowankowie z niecierpliwością czekali na zaproszonych gości. Wróżb na „przyśpieszanie czasu” niestety nikt nie znał. Wreszcie wszyscy przybyli i rozpoczęto zabawę. Zaczęła się ona piosenką „Lubię mówić z Tobą”, którą wychowankowie, „dyrygowani” przez p. logopedę Małgosię Majkowską, zaśpiewali gestami Makatonu. Goście, uniesieni melodią utworu, włączali się w jego śpiewanie. Ten miły początek zaczarował wszystkich, ale to nie był koniec czarów.

     Kolejne zaklęcie  „Światło przyjaźni puszczam w krąg, niech wróci zaraz do mych rąk” towarzyszyło przekazywaniu sobie „Lampionu Przyjaźni”, który stawał się z każdą minutą coraz cieplejszy. Po tym wypowiedziano kolejne zaklęcie „Czary mary, wielkie czary, nowych czarodziejów mamy”, na które wszyscy uczestnicy zabawy sprawnie przebrali się w wybrane przez siebie stroje. Dopiero wówczas rozpoczęto wróżenie.  Przyszłość ukazała się w kształtach utworzonych z rzuconej skórki od jabłek oraz tych, powstałych z lanego wosku. Dowiedziano się o zmianach i wyborze zawodu, a także o przestrogach i radościach.

     Zabawa andrzejkowa z rodzicami była miłym i niezapomnianym przeżyciem, który warto byłoby powtórzyć w przyszłości.

Alina Dobrzańska

 

Centrum
CASIZ
Droga do Samodzielności

Nie jesteś sam